DOBRE PRAKTYKI NA RYNKU PRACY, CZYLI SAVOIR VIVRE REKRUTACJI cz. II

2017-06-14


W ostatnim artykule poruszyliśmy kwestię dobrych praktyk, których moglibyśmy oczekiwać od osoby, która rozważa zmianę pracy lub wzięcie udziału, chociażby na próbę, w procesie rekrutacji. Pisaliśmy o znaczeniu informacji zwrotnej w procesie komunikacji, która wydaje się być największym wyzwaniem w procesie rekrutacji, o portalach społecznościowych i ich znaczeniu w poszukiwaniu pracy i dobrych Kandydatów, a także trudnościom w określaniu przez Kandydatów swoich oczekiwań finansowych.

Inspiracją do dzisiejszego artykułu są sygnały jakie otrzymujemy od Kandydatów odnoszące się między innymi do pracy firm takich jak nasza. Tym razem zajmiemy się regułami i zasadami według, których na rynku pracy powinni funkcjonować Pracodawcy oraz firmy rekrutacyjne, które aktywnie biorą udział w realizacji zleconych projektów przez Pracodawców.
Zacznijmy od znanej nam informacji zwrotnej…

INFORMACJA ZWROTNA OD PRACODAWCY LUB FIRMY REKRUTACYJNEJ TESTEM NA WIARYGODNOŚĆ



Znamy już pewne zachowania Kandydatów, które są dalekie od określonych i ogólnie przyjętych reguł dobrego postępowania w zakresie komunikacji z innymi. Równie ważną stroną w procesie komunikacji podczas rekrutacji jest Pracodawca lub firma rekrutacyjna, która danego Pracodawcę reprezentuje.

Informacja zwrotna może dotyczyć zarówno wyniku rozmowy rekrutacyjnej tj. czy chcemy zaprosić osobę do kolejnego etapu procesu a także może być informacją zwrotną w oparciu o raport Kandydata po przeprowadzonym assessment centre. Tak samo dotyczy to informacji zwrotnych udzielanych Pracownikom podczas realizacji chociażby wewnętrznych projektów rozwojowych.
W teorii wszyscy wiemy, że informacji o decyzji na „tak lub nie” wobec Kandydata po spotkaniu rekrutacyjnym należy udzielić w terminie, do którego się zobowiązaliśmy. Nie raz słyszeliśmy od przedstawicieli Pracodawców, na różnego rodzaju konferencjach i prelekcjach, że najważniejsze jest dotrzymywanie słowa oraz informowanie Kandydatów o wyniku spotkania zgodnie z zadeklarowanymi terminami. Prawie na każdej stronie poświęconej karierze w danej firmie możemy przeczytać ile czasu osoba będzie czekała na odpowiedź i jak wygląda proces rekrutacji. A co spotykamy w praktyce?

O ile na spotkanie Pracodawca lub agencja rekrutacyjna chcą umówić się czasami nawet z dnia na dzień o tyle na informację zwrotną po spotkaniu przeważnie czekamy dłużej niż nam powiedziano. Oczywiście możemy znaleźć prawdopodobnie logiczne wytłumaczenie z jakiego powodu tak się stało…tylko czy to ma jakieś znaczenie skoro zobowiązaliśmy się do czegoś wobec drugiego człowieka a wcześniej nie uprzedziliśmy go o tym, że nie dotrzymamy terminu? Pominę sytuację kiedy już Pracownik danej firmy czeka na informację zwrotną po sesji development centre kilka tygodni. Jak to świadczy o wiarygodności Pracodawcy?
Trudny orzech do zgryzienia mają firmy rekrutacyjne, które uzależnione są od informacji jakie otrzymują od Pracodawców. Nie zawsze mogą przekazać konkretną decyzję, ponieważ jej jeszcze nie mają, natomiast z pewnością powinny utrzymywać kontakt z Kandydatem w umówionych terminach.

Zarówno Pracodawca jak i agencja rekrutacyjna w każdym momencie kontaktu z Kandydatem czy Pracownikiem budują swój wizerunek i tworzą pierwsze wrażenie na potencjalnym Pracowniku. Już na tym etapie następuje szybka weryfikacja bardzo ważnych w życiu każdego człowieka wartości takich jak wiarygodność czy dotrzymywanie słowa. Skoro Pracodawca nie potrafi skontaktować się z nami w podanym przez samego siebie terminie to na jakiej podstawie mamy sądzić, że wywiąże się z innych swoich deklaracji?

TECHNOLOGIA W KOMUNIKACJI WROGIEM CZY SPRZYMIERZEŃCEM?



„Dziękujemy za zainteresowanie naszą ofertą i przesłanie cv, ale w tej chwili nie możemy Pani/Panu zaproponować oferty odpowiadającej Pani/Pana profilowi zawodowemu”. Tak często wyglądają wysyłane „hurtem” odpowiedzi do Kandydatów, którzy decyzją osób odpowiedzialnych za rekrutację nie zostali wytypowani do spotkań rekrutacyjnych. Plusem jest to, że Kandydat otrzymuje informację zwrotną na „nie” natomiast minusem jest to, że bardzo często opracowane „szablony odpowiedzi” nie pasują do kontekstu i sytuacji. Skoro mam doświadczenie zawodowe jako przedstawiciel handlowy i wykonuję ten zawód od 8 lat w branży FMCG i przesyłam swoje CV w odpowiedzi właśnie na takie stanowisko w branży FMCG (nie zmieniam często pracy, mam osiągnięcia w sprzedaży) to otrzymując właśnie taką odpowiedź zastanawiam się o co chodzi?
Z jednej strony Pracodawcy chcą, w imię dobrych praktyk, na bieżąco chcą informować Kandydata o jego statusie w procesie rekrutacji z drugiej strony przygotowują szablony odpowiedzi, które przez to, że nie pasują do sytuacji i kontekstu powodują u Kandydatów wrażenie bycia traktowanym przedmiotowo. Warto zatem zadbać o to, jaki komunikat wysyłamy do innych i nie szukać na siłę wymyślnych odpowiedzi. Ostatnio część Pracodawców rezygnuje z tego typu działań i wpisuje w ogłoszeniu klauzulę, że skontaktuje się tylko z wybranymi Kandydatami – co jest logiczne.

DOBRE PRAKTYKI W CENIE



Pamiętajmy zatem, że proces rekrutacji, niezależnie kto go realizuje – Pracodawca czy firma rekrutacyjna w jego imieniu, jest sytuacją, w której każde działanie wpływa na to, jakie zdanie i wizerunek będzie miał o nas Kandydat. Pracodawcom powinno zależeć, aby pierwsze wrażenie jakie zostanie po rekrutacji u Kandydata było pozytywne. Z jakiego powodu? Chociażby z takiego, że w przyszłości mógłby być to nasz Klient…



Powrót